Trening na 6 łap

04.01.2014



W ubiegłych latach miałam kilka postanowień i niestety  niezbyt wiele z tego wyszło. W zeszłym roku postanowiłam, że w końcu nauczę się pływać jak człowiek. Dodam, że wielkim sukcesem było dla mnie położenie się na wodzie - tak wiem brzmi to dosyć żałośnie. Pewnie ktoś powie "chcieć to móc" i inne tego typu frazesy. Chyba jednak jeszcze nie dla mnie, a przynajmniej, nie w tym roku ;)

Ostatnio zauważyłam, że czas przecieka mi przez palce. Późno wstaję, nieregularnie się odżywiam, przez to czuje się osłabiona i ciągle marudzę. Sama zaczęłam się na siebie wkurzać. Nie chce się obudzić za kilka lat z tyłkiem przyrośniętym do kanapy, a do tego chce żeby nasz coraz starszy pies miał jak najwięcej ruchu :). Na szczęście Kiara nie zalicza się do psów kanapowych, jest bardzo żywa, ciągle skacze, chce się bawić i biegać. Niestety na spacerach mało ją interesuje, że to ja trzymam władze i ciągnie mnie za sobą, a z tego co wiem powinno być odwrotnie ;). Dzięki treningom Kiara będzie wybieganym i radosnym psem, nauczy się dyscypliny i w końcu przestanie mnie ciągnąć :).

Oczywiście zanim rozpisałam plan na przyszły tydzień przeczytałam wszystko o początkach biegania. Program dla początkujących to maksimum 3 treningi w tygodniu - 1 minuta marszu / 1 minuta biegu x 7. Wystartowałyśmy o 8:00 z Placu Litewskiego. Na początek spokojny 2 minutowy marsz i biegniemy. Na szczęście Kiara tylko 2 razy szarpnęła za smycz i szybko złapała rytm biegu. W czasie marszu szła spokojnie przy nodze. A moje wrażenia z pierwszego biegu od 100 lat... Pierwsze 4 min biegu i marszu - wszystko spoko, wszystko fajnie biegniemy sobie spokojnie - Kiarze język lata na wszystkie strony - jest dobrze. 5 min i 6 min czułam lekkie zmęczenie, Kiara nie :) ostatni bieg marsz i wejście na piętro 4 (naprawdę to 6 - kamienica). Myślałam ze spłonę. Jak nic spale się na dywanie i nie będzie czego zbierać:) Wniosek jest taki ze mam kondycje starej babki i długa droga przede mną. Ale dzięki Kiaruskowi dam rade, tfu obie damy radę:)




Brak komentarzy: