Dawno temu w Maroko cz.1

09.02.2014
Coraz częściej wracam myślami do naszej pierwszej podróży. Maroko odwiedziliśmy 3 lata temu. Pamiętam przygotowania: drukowanie mapek, czytanie przewodników, kserowanie dokumentów, gromadzenie ubrań (lecieliśmy w listopadzie i wcale nie było aż tak ciepło), nieprzemakalnych butów i tony lekarstw. Ogółem zabraliśmy 1 duży plecak, 2 małe podręczne torby + sprzęt foto. Z uśmiechem na ustach wspominam pierwszy lot samolotem i moją wizję katastrofy lotniczej...:) I tak: start z Krakowa, przesiadka w Paryżu, z Francji ok 4 h lotu i na miejscu byliśmy ok 20 polskiego czasu. Oprócz irytujących Francuzów i klaszczących pasażerów było fantastycznie. Część podróży spędziłam z nosem przy szybie modląc się abyśmy nie spadli a resztę spałam :). Pierwsze wrażenia? Gęste, ciepłe powietrze, hałas, mieszanka różnych zapachów, szaleni kierowcy, ale też przyjaźni ludzie i przepyszne jedzenie. Na kilka dni zatrzymaliśmy się w przytulnym hostelu Mimosa - minutę od placu Jemaa El Fna. Najbardziej smakował mi chlebek marokański i placuszki polane miodem sprzedawane dwie uliczki dalej. Zdjęcia wrzucę w kilku częściach. Na pierwszy rzut idzie Marakesz i Sahara w kolorze. Zdjęcia robiliśmy wspólnie z Maćkiem. Miłego oglądania.




































2 komentarzy:
  1. Piękne zdjęcia :) Maciek widzę wpasował się idealnie "wdziankiem" w lokalny koloryt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! Maciek zawsze wie co włożyć ;) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń